19 września 2017 r późnego wieczoru, bo aż o 24:00, czyli 5 nad ranem naszego polskiego czasu, Martina Stoessel wraz z zespołem The Vamps pojawiła się w programie Staff de Noticias nadawanym na Telefe. W rozwinięciu posta: zapowiedź, wideo, relacja z wywiadu.
Zapowiedź
Tłumaczenie: UWAGA #Staffers Dzisiaj będą grać @tinistoessel + @thevampsband w @staffnoticias Przegapisz?? #StudioMTV
Tłumaczenie: Dzisiaj będziemy śpiewać #ItsALie w Telefe z @TheVampsband o 00:30 trochę późno... ale ZE WSZYSTKIM!
Tłumaczenie: Już prawie! @staffdenoticia #TheVampsEnStaff #TiniEnStaff
Martina po występie z chłopakami udzieliła wywiadu, w który moim zdaniem wyglądał nieco niezbyt kulturalnie ze strony prowadzących i programu. Bo wywiad łączony byłby lepszy niż każdego z artystów pojedynczo. Nie chodzi o to, że nie chciałam wywiadu z Tini, ale moim zdanie ten moment był nieco niezręczny, gdy chłopacy słuchali jak Martina opowiada o Violetcie, teledysku z Nacho itd., o swoich projektach, a oni stoją na uboczu sceny.
Na początku oczywiście wspomniano o serialu Violetta, na co Tini odpowiedziała "Ayyy", potem Martina dodała, że była bardzo młoda. Potem wspomniano o występie z Cacho Castaña, The Vamps, Sebastianem Yatrą oraz zapowiedziano piosenkę z Nacho. Martina odpowiedziała na to, że są to zupełnie inne rzeczy, którymi bardzo się cieszy. Tini nadmieniła, że współpraca z brytyjskim zespołem to dla niej wielki honor, jest bardzo szczęśliwa prezentując w programie wspólną piosenkę. Martina przyznała, że znała ich wcześniej i była ich wielką fanką. Tini nie wyobrażała sobie tego, że zaproponują jej współpracę.
Co do przyszły rzeczy z "nową" TINI, Martina wyznała, że nadchodzi wiele niesamowitych rzeczy, wspomniała o nagrywaniu piosenki z Nacho, która jest spektakularna, rozwinęła się bardzo z muzyką, wiele rzeczy nie śpiewała wcześniej, teledysk jest niesamowity, piosenka jest spektakularna i wkrótce wszystko wyjdzie na nowo. Będzie nieziemsko!
Wprawdzie kończy już trasę w Argentynie - 14 października i 21 października - w swoim kraju, w Gran Rex sprzedała aż 3 koncerty! Trasa rozpoczęła się w Madrycie, przez 2,5 miesiąca podróżowała po Europie, aż wróciła do swojego kraju, z własnym show. Na koncercie była jej rodzina, przyjaciele, fani, którzy wraz z nią dorastali.
O miłości wspomniała, że ma chłopaka, który ma właśnie wakacje. Więc jest ze swoją rodziną. Pepe jest dobry, kochany i najlepszy na świecie. Potem Martina wysłała buziaka i nadeszły reklamy.
/tini






Komentarze
Prześlij komentarz